Mojapolis - BLOG

O autorze ↓

Emerytowana policjantka, florysta, bloger… i broker. Kto startuje do parlamentu?

fot. Michal Kulesza
fot. Michal Kulesza stocksnap.io
W wyborach 25 października o 460 miejsc w Sejmie ubiegać się będzie 7,9 tys. kandydatów, a o 100 miejsc w Senacie – 425 kandydatów. Sprawdziliśmy, kim są kandydaci do parlamentu.

Z Warszawy ubiega się o miejsce w Sejmie najwięcej osób (373). I też z Warszawy wybieramy najwięcej posłów (20). Najmniej mandatów obsadzanych jest w Częstochowie (7). Statystycznie najtrudniej zdobyć mandat w okręgu białostockim, gdzie na jeden mandat przypada 22 kandydatów, a najłatwiej w Legnicy, Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim, Sosnowcu, Chrzanowie i Koszalinie (15 kandydatów na 1 mandat).

W wyborach do Senatu okręgi są jednomandatowe, tzn. senatorem zostaje ten, kto zdobył największą liczbę głosów w okręgu. Najwięcej kandydatów startuje w Opolu (8), najmniej zaś – po 2 – w Tarnowie, Kozienicach, Bielsku Podlaskim, Słupsku, Tychach, Legionowie, Poznaniu, części Warszawy i Wrocławia.




Bezpartyjni z Kukizem i Petru
Ponad połowa (52 proc.) wszystkich kandydatów do Sejmu nie należy do partii politycznych. Największy odsetek bezpartyjnych znalazł się na listach Kukiz’15 (91 proc.), Nowoczesna Ryszarda Petru (93 proc.) oraz komitetu JOW Bezpartyjni (99 proc.). Co ciekawe, istnieje partia Nowoczesna Ryszarda Petru, ale należy do niej tylko 6 kandydatów z list Nowoczesnej. Wyłącznie bezpartyjni kandydaci startują z list komitetu Zbigniewa Stonogi, Zjednoczeni dla Śląska oraz Mniejszości Niemieckiej.

Z kolei największy odsetek członków partii politycznych znalazł się na listach Partii Razem (83 proc. kandydatów), Prawa i Sprawiedliwości (78 proc.) oraz Platformy Obywatelskiej (77 proc.).

Na listach do Sejmu znajdziemy 707 członków Platformy Obywatelskiej, 653 z Prawa i Sprawiedliwości i 640 z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Do Sejmu startują również członkowie partii, które nie wystawiają własnych komitetów wyborczych, m.in. Ruchu Narodowego (34), Unii Polityki Realnej (8), Polskiej Partii Socjalistycznej (6), Biało-Czerwonych (4), Ligii Polskich Rodzin (3), demokraci.pl (2).

W wyborach do Senatu 44 proc. kandydatów nie należy do żadnej partii. 70 kandydatów jest członkami PO, 53 – PiS, 49 – PSL, 26 – SLD.

Do Sejmu startują również członkowie partii, które nie wystawiają własnych komitetów wyborczych, m.in. Ruchu Narodowego (34), Unii Polityki Realnej (8), Polskiej Partii Socjalistycznej (6), Biało-Czerwonych (4), Ligii Polskich Rodzin (3), demokraci.pl (2).

W wyborach do Senatu 44 proc. kandydatów nie należy do żadnej partii. 70 kandydatów jest członkami PO, 53 – PiS, 49 – PSL, 26 – SLD.

Galimatias zawodów
Państwowa Komisja Wyborcza udostępniła przed wyborami listę kandydatów wraz z informacją o wykonywanym przez nich zawodzie. Niestety kandydaci wpisywali nazwy zawodów, a nie wybierali z zamkniętej listy. W rezultacie otrzymaliśmy listę 1,3 tys. zawodów, co bardzo utrudniło analizę danych.

Najwięcej kandydatów określiło się jako przedsiębiorca (652), nauczyciel (555) i ekonomista (517).

853 zawody zostały wymienione tylko raz. Wśród nich znajdziemy m.in. inżyniera bhp, dyspozytora ruchu kolejowego, barmana, drogowca i gazownika.

Na liście PiS w 3 najczęściej wykonywanych zawodów jest oprócz, ekonomisty i nauczyciela, prawnik; a na listach PSL - rolnik.

Wśród kandydatów do Senatu najwięcej jest przedsiębiorców (42), ekonomistów (38) i nauczycieli akademickich (30).

14 proc. kobiet na listach do Senatu
Wśród kandydatów do Sejmu 42 proc. stanowią kobiety, a 39 proc. pierwszych miejsc na listach przypadło kobietom.

Ponad połowę kobiet na swoich listach ma tylko jeden komitet wyborczy – Ruch Społeczny Rzeczpospolitej Polskiej (z tej listy startuje m.in. Piotr Ikonowicz). Równo połowę kobiet i mężczyzn wystawia komitet Obywatele do Parlamentu, a 49 proc. Partia Razem.

Najmniej kobiet, poniżej 40 proc., znalazło się na listach PiS, KORWiN i komitetu Mniejszości Niemieckiej.

Najmniej kobiet znalazło się na listach w okręgu płockim (39 proc.), najwięcej zaś w okręgu wokół Warszawy (45 proc.).

Zgodnie z ustawą o parytetach na listach wyborczych do Sejmu musi się znaleźć przynajmniej 35 proc. kobiet. W wyborach do Senatu takiego obowiązku nie ma. O mandat senatora ubiega się tylko 58 kobiet (14 proc. wszystkich kandydatów).


Więcej map i wykresów na mojapolis.pl
Trwa ładowanie komentarzy...