Mojapolis - BLOG

O autorze ↓

Nasze codzienne dojazdy do pracy. Co o nich wiemy?

pixabay.com
3,1 mln Polaków dojeżdża regularnie do pracy do innej gminy. To w sumie co trzecia pracująca osoba (32,5 proc.). Zdecydowanie najczęstszym celem dojazdów jest Warszawa, na drugim miejscu są Katowice.

Do pracy w Warszawie regularnie dojeżdża 276 tys. osób z sąsiednich, a nieraz bardzo odległych gmin. 122 tys. pracujących w drugich w rankingu Katowicach mieszka poza stolicą Górnego Śląska. Czołówkę rankingu gmin z największą liczbą przyjeżdżających do pracy zajmują w większości miasta wojewódzkie: Kraków (97 tys.), Poznań (91 tys.), Wrocław (65 tys.), etc.


We wszystkich miastach wojewódzkich przyjeżdżających do pracy było więcej niż wyjeżdżających. Najbardziej korzystnie pod tym względem wypada Warszawa, gdzie na jednego wyjeżdżającego przypada aż jedenastu przyjeżdżających, tymczasem w Białymstoku tylko dwóch (najmniej ze wszystkich miast wojewódzkich).

Sprawdziliśmy, które miasta wojewódzkie są najczęstszym celem dojazdów do pracy w poszczególnych gminach. Wyniki (przedstawione na mapie) zaskakują! Okazuje się, że cele dojazdów do pracy w poszczególnych miejscach w Polsce niemal idealnie pokrywają się z granicą województw, tzn. mieszkańcy Pomorza jeżdżą najczęściej do pracy do Gdańska, zachodniopomorskiego do Szczecina, podlaskiego do Białegostoku, itd.

Mieszkańcy miast wojewódzkich najczęściej jeżdżą do Warszawy. Wyjątek stanowi Gorzów Wielkopolski (większość osób dojeżdża do pracy w Zielonej Górze) oraz Toruń (tu przeważają wyjazdy do Bydgoszczy). Co ciekawe, z Warszawy najczęściej dojeżdża się do Gdańska.

Przedstawione dane świadczą o tym, że w skali wszystkich województw na rynku pracy silną pozycję zachowują ich stolice. To działające tam instytucje, urzędy i firmy przyciągają do pracy osoby z mniejszych miast i obszarów wiejskich.

Warszawa ma silną pozycję również poza województwem mazowieckim – wśród dojeżdżających do pracy do Stolicy 46 proc. osób stanowią mieszkańcy innych województw. Im dalej jednak od Warszawy tym trudniej znaleźć gminy, z których większość osób jeździ do Warszawy, choć zdarzają się wyjątki w odległych zakątkach Polski, oddalonych kilkaset kilometrów od Warszawy, jak gmina Biały Bór w zachodniopomorskim czy Cybinka przy granicy z Niemcami.

Polecamy interaktywną wersję mapy

Spośród wszystkich gmin w Polsce największa przewaga przyjeżdżających nad wyjeżdżającymi notowana jest w gminie Kleszczów, w powiecie bełchatowskim – 55 przyjeżdżających na 1 wyjeżdżającego. To tam działa kopalnia węgla brunatnego i elektrownia – największy lokalny pracodawca.

Bardzo wysoki jest również wskaźnik przyjazdów w gminie Puchaczów na Lubelszczyźnie (13 przyjeżdżających na 1 wyjeżdżającego). I tu, podobnie jak w gminie Kleszczów, rolę magnesu na lokalnym rynku pracy odgrywa spółka z przemysłu wydobywczego – kopalnia węgla Bogdanka.

Ogółem w większości gmin w Polsce (87 proc.) więcej osób wyjeżdża do pracy do innych miejsc niż do nich przyjeżdża.
To pokazuje, że rynek pracy w Polsce koncentruje się wokół silnych ośrodków regionalnych. Taką sytuację można traktować, z jednej strony, jako naturalną kolej rzeczy: wobec braku pracy w najbliższym sąsiedztwie ludzie dojeżdżają do pracy do pobliskich miast. Z drugiej strony ten brak pracy w najbliższej okolicy i związana z nim konieczność dojazdów do miast, nieraz wcale nie tych najbliższych, oznacza krótszy czas na odpoczynek, generuje dodatkowe koszty i jest obciążeniem dla środowiska.

Co ciekawe, przed 1989 rokiem badania nad dojazdami do pracy prowadzone były zupełnie inaczej niż obecnie. Teraz jako podstawę przyjmuje się przekraczanie granicy gminy zamieszkania, a w okresie PRL kryterium takim było wykupienie miesięcznego biletu pracowniczego na kolej, autobus lub komunikację miejską, a danych dostarczały m.in. PKP.

Analizę dojazdów do pracy przygotowaliśmy na podstawie wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2011 (NSP).

Dane o dojazdach do pracy pochodzą z rejestrów:
− Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (dane w zakresie płatników składek i ubezpieczonych),
− Ministerstwa Finansów (dane w zakresie płatników i podatników podatku dochodowego),
− Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (choć dane nie obejmują rolników indywidualnych).

Niestety na podstawie danych z NSP nie można ustalić środka transportu, częstotliwości i czasu podróży osób dojeżdżających do pracy.
Trwa ładowanie komentarzy...